Być szczęśliwym

Opublikowano: , aktualizacja: 2018-02-02

Każdy z nas, kiedy był mały, pytany był kim chce zostać, nie zastanawiając się wiele, odpowiadaliśmy: „strażakiem”, „lekarzem” czy też „policjantem”, którego marzeniem było złapać złodzieja. Choć większość z nas do tej pory nimi nie została, jakoś staramy się być szczęśliwi na inny sposób - swój sposób. Zapewne gdybyśmy również zapytali kogokolwiek z przechodzących obok nas ludzi lub też osób, które są bliskie naszemu sercu, czy są szczęśliwi i czym dla nich jest szczęście? To mimo wszystko odpowiedzi byłyby rożne i mnogie. Jak zatem sprecyzować, czym właściwie jest szczęście?

Kto nie chce być szczęśliwy?

Przecież nigdy tego oficjalnie nie deklarujemy tego, że chcemy być szczęśliwi. Jeśli coś się udaje lub biegnie dobrymi torami, to po prostu tak jest i jest nam z tym dobrze. Kiedy coś kupujemy i spełnia to nasze oczekiwania, czujemy się zadowoleni, jeśli podjęliśmy dobra decyzję, która uchroniła nas od kłopotów lub zapewniła dobrobyt, tym bardziej czujemy radość. Jednak czy posiadanie wszystkiego czego chcemy oraz sprawy idące według nas, daje nam poczucie szczęścia? Czy dobrobyt i elitarność są dziś wyznacznikiem szczęścia. W obecnych czasach wielu twierdzi, że właśnie tak jest.

Niestety niewielu z nas udaje się być bogatym i przynależeć do elit. Jednak coś sprawia, że ludzie podświadomie dążą do bycia szczęśliwym.

Czym zatem jest szczęście człowieka?

Kiedy się rodzimy przez pewien czas nie jesteśmy świadomi jak wiele się wokół nas dzieje i w dodatku nic z tego nie pamiętamy (a szkoda). Dopiero w kolejnych latach naszego życia jesteśmy w stanie cokolwiek zapamiętywać, jednym udaje się to szybko, drugim strasznie późno, ale nie ma to w tej chwili większego znaczenia. Ważne, że pamiętamy. Być może pamiętamy, kiedy mama uśmiechała się do nas, a tata nosił na rękach oraz to jaką wielką frajdę sprawiło nam wysmarowanie całej firany czekoladą lub strzał łyżki z jedzeniem na ścianę. Nie ważne, jak bardzo wtedy byliśmy pomysłowi i jak bardzo byliśmy z siebie dumni, mimo że rodzice w tym momencie już prawie „wychodzili z siebie” ☺ Na swój sposób byliśmy wtedy szczęśliwi. Z czasem człowiek jednak dorasta, kroczy kolejnymi etapami: „idzie” do przedszkola, następnie do szkoły podstawowej, średniej, zaczyna studia, może nawet doktorat. Dodajmy do tego oczywiście rozwój zawodowy, poznawanie nowych profesji, przyswajanie wiedzy i zbieranie rożnych doświadczeń nie rzadko bolesnych. Gdy zaczynają się problemy lub wpadamy w życiowy dołek, często myślimy, że życie nas nie rozpieszcza i przestało nas obdarzać szczęściem.

Życie to szczęście.

Szczęściu zawdzięczamy, na pewno wspaniałych rodziców, którzy nas wychowali i zapewnili w miarę beztroskie życie malucha. Potem trochę wyrzeczeń związanych ze szkołą podstawową, do której zresztą zdążamy się przyzwyczajać. Poznajemy super koleżanki i kolegów z którymi możemy bawić się całymi dniami. Idąc dalej naszą ścieżką, nadal mamy wokół siebie przyjaciół, znajomych i rodzinę i choć priorytety się zmieniają nadal staramy się być szczęśliwi. Kończymy „podstawówkę”, potem szkołę średnią, zdajemy swój pierwszy życiowy egzamin. Nagle pojawiają się studia, męczące egzaminy, ale nie wiadomo, kiedy jesteśmy przed obroną pracy magisterskiej/inżynierskiej.

Większość osób teraz zgodzi się ze mną, że nie raz wymaga to wielkiego wysiłku, poświecenia i nerwów, ale czy otrzymując do rąk kolejnych świadectw i dyplomów nie czujemy się szczęśliwi?

Co czuje student po ostatnim zdanym egzaminie na studiach?

Co czuje kiedy wie, że obronił swój tytuł naukowy?

Co czuje kiedy spełnia się jego założony plan, kiedy osiąga swój zawodowy sukces?

Co czuje kiedy poznaję tą druga połowę i oboje stają na ślubnym kobiercu?

Czy są wtedy szczęśliwi?

Co jest największym szczęściem dla kobiety w ciąży, kiedy czuje ruch pod swoim sercem?

Co jest szczęściem dla mężczyzny, gdy dowiaduje się, że urodził mu się syn?

No i co czują rodzice, gdy widzą swoje maleństwo raczkujące po podłodze? (pomijając oczywiście zaplamione firany i ścianę :)

Co czuje żona wiedząc, że ma swój własny dom, kochającego męża i zdrowe dzieci?

Co czują rodzice wiedząc, że ich dziecko zdało maturę, skończyło studia lub wstępuje w związek małżeński?

Co czują dziadkowie widząc „klejące się” do nich wnuki?

Co czujemy, kiedy wyszliśmy z ciężkiej choroby lub mamy świadomość, że nas ona nie dotknęła?

Czy nie jest to szczęściem…? Dawanym nam w rożnej formie, w rożnym czasie i postaci.

Wspaniała siła, która determinuje do działania i spełniania marzeń. Mimo, że szczęście przybiera rożne formy, jest jedno i nawet jeśli w życiu doświadczamy wiele złego, to szczęście jest zawsze z nami i od urodzenia. Wystarczy tylko to sobie uświadomić i trochę mu pomóc.

Na początku cieszy nas ulepiona pierwsza babka z piasku, potem wspólne spotkania rodzinie lub u znajomych oraz nasze sukcesy życia codziennego. To wszystko jest naszym szczęściem i niekoniecznie musi być posiadaniem rzeczy materialnych i byciem wyjątkowym (elitą).

Żyjemy, aby inni byli szczęśliwi.

Na koniec pamiętajmy tylko o jednym. Bycie szczęśliwym to nie tylko bycie kimś i posiadanie wszystkiego, ale również cieszenie się z tego jak szczęśliwi są inni. To także umiejętne próby obdarowania kogoś szczęściem. Wchodząc z kimś w relacje, współpracownik, przyjaciel, żona, mąż poświęcamy część samego siebie i naszego życia, żeby druga strona była szczęśliwa. To powinno działać w obie strony. Wielu z nas nie umie lub nie chce tego robić, a przecież dobro wraca podwójnie.

Pamiętajmy o tym by nie „zatracić” swojego, jak również czyjegoś szczęścia. Dajmy innym cieszyć się radością życia, dajmy cieszyć się im spełnieniem swoich marzeń.

Bo taki jest nasz cel w życiu – być szczęśliwym.

Smyku.pl
Smyku.pl

Ta strona wykorzystuje ciasteczka i podobne technologie. Są one mi potrzebne, aby strona mogła lepiej funkcjonować. Korzystając ze strony, zgadzasz się na ich gromadzenie i wykorzystywanie, zgodnie z ustawieniami w Twojej przeglądarce. Więcej o ciasteczkach możesz dowiedzieć się w dziale "Pomoc".

Zmień widoczność widżetów.

Ustawienia typu odtwarzacza

Ustaw w jaki sposób mają być odtwarzane utwory: