Niepoukładany świat

Opublikowano: , aktualizacja: 2018-02-16

Parę słów na temat nie poukładanych rzeczy w naszym świecie.

Powszechna Hipokryzja

Wbrew pozorom nie będę pisał tu o aborcji, eutanazji czy legalizacji związków homoseksualnych, gdyż to są tematy na odrębne artykuły.

Chciałem raczej podkreślić bardziej zyczajowe, ale jakże istotne zachowania i sytuacje, które nie do końca powinny mieć miejsce.

Podczas podróży do pracy, domu, pociągiem lub samochodem, czekając na przystanku czy też czytając prasę lub wykonując jakąkolwiek inną czynność, nieuchronnie zdarza się nam obserwować pewne sytuacje, ludzi lub zjawiska. Z reguły nie jest to określony obiekt obserwacji, gdyż można interesować się wieloma aspektami m.in. czyimś ubiorem, urodą, poglądami czy też zachowaniem. Przyjrzyjmy się niektórym z tych rzeczy.

Oto one:

  • Narzeka się na brak ogólny pieniędzy, mówi się o tym, że władze oskubują nas z kolejnych funduszy, tworząc dla nas niekorzystne przepisy, ale otwarcie nowo wybudowanego supermarketu, „cudem” skłania ludzi do wynoszenia kilku pralek, lodówek, komputerów czy telewizorów.
  • Narzekamy na rosnące ceny ubezpieczeń, co niektórzy nawet krzyczą o zmowie cenowej ubezpieczycieli, ale nikt nie podejmie się analizy faktu, że w Polsce sprzedaje się coraz więcej aut i to w dodatku sprowadzanych.
  • Fastfood często bywa głównym posiłkiem dnia osób, które są mocno zajęte szczególnie niedzielnymi zakupami. Niedzielę powinno się spędzać z rodziną, moze nie koniecznie w domu, ale napewno nie jeździć po galeriach handlowych.
  • Mikołajowi potrzebne są już "mikołajki" (kobiety ubrane w krótkie spódniczki z dużym dekoltem), gdyż gruby pan z długą brodą już nie wystarcza. Chyba zaczął nie dawać rady (cokolwiek by przez to nie rozumieć) lub zamienił renifery na lepszy model.
  • A propos świąt i wiary. Nie lubi się religii i jej nauk, gdyż są niewygodne. Ciężko jest się kontrolować i przez to żyć w zgodzie z jej prawami, bo to wymaga wyrzeczeń i poświęcenia. No przecież kler nie będzie mi mówił co mam robić. Zauważcie również pewien inny paradoks polegający na tymm, że w każde większe święto kościoły pękają w szwach, a na niedzielną mszę świętą już tak szybko się ludzie nie spieszą. To tak jakby Bóg istniał tylko kilka razy do roku.
  • Moda jest prawdziwą areną walk, typowym „polem do popisu”, „patrzcie co ja potrafię, na co mnie stać, jaka/jaki ja nie jestem”. Niby ok, są próżni ludzie, ale takie podejście prowadzi do negatywnego odbioru. No cóż w końcu „to nie szata zdobi człowieka, ale człowiek szatę. Więc jesli chcesz się ubrać, dostojnie lub sexy, proszę bardzo, ale pokaż przy tym klasę i kulturę.
  • Nieudolnie reformuje się te organy państwa, które tak naprawdę nie potrzebują zmian „od zaraz”. Natomiast instytucje wymagające radykalnej i nagłej restrukturyzacji toną w długach lub na odwrót, rosną do rozmiarów molocha, który jest coraz bardziej niewydolny. No cóż w końcu kreZUS na czymś zarobić musi, dlatego władza odpowie nam, aby nasze zarobki dodatkowo UStalić, a resztę powierzyć „pewnym” OFErentom naszej światłej przyszłości. Ręce precz od moich pieniędzy, sam umiem zadbać o swoją rodzinę!
  • Co kilka lat wybiera się u nas całkowicie nowe władze, nowe partie polityczne, nowe samorządy. Tym samym wyborcy sami udowadniają, że tak naprawdę nie posiadają stałych poglądów politycznych czy też przekonań do wyznawanych wartości, a te przecież są sztandarem kampanii wyborczych różnych ugrupowań. To tak jakby przyznawać się, że przez 4 lata piło się kawę, sparzyć sobie język, a po tym powiedzieć, że już jej się nie lubi i przenosi na picie herbaty. Nie „chodzi” w tym momencie o to czy partie polityczne realizują swój plan w całości, częściowo czy w ogóle, ale raczej o to, że Polacy sami robią w polityce przysłowiowy „burdel”, nie wiedząc czego naprawdę chcą i wybierając za każdym razem jedna pomiędzy dwoma partiami politycznymi. Rozliczajmy władze ze to co robią i to co miały zrobić, zamiast stosować półśrodki w postaci wyboru ugrupowania, które wydaje się nam „mniejszym złem”. Jeszcze inni robią gorszy błąd, nie chodząc na wybory w ogóle.
  • „Lepiej” jest wykorzystywać luki i kruczki prawne do oszukiwania, niż stosować się do ogólnie przyjętych norm i przepisów. Dla przykładu: wystarczy drobna zmiana nazwy, loga, paru istotnych danych i mamy nową firmę, która przez kolejne klika lat będzie unikać płacenia podatku.
  • Kombinatorstwo jest chlebem powszednim ludzi nowobogackich, na przykład zatrudniających ludzi na "śmieciówkach" lub szukających kruczków prawnych, aby nie być pociągniętym do odpowiedzialności.
  • Dziś mówi się językiem poprawności politycznej na temat edukacji seksualnej, sądownictwa, rozwoju intelektualnego czy też wychowaniu dzieci bez bicia, a mimo to spore grono wykształconych osób nadal nie umie się zachować i rozsądnie wypowiedzieć. Czepianie się każdego słowa w mojej wypowiedzi, na pewno nie będzie poprawnością intelektualną. Ten tekst jak i inne na tej strone zapewne nie będą takż epolitycznie poprawne. Albo zrozumiałeś te tekst i masz konstruktywne pytania, albo spadaj. Nie mam czasu na adwokackie zaczepki.
  • Co samej poprawności politycznej czy seksualnej, to na samą myśl o tym, wywołuje ona u mnie odruch wymiotny. Tylko dlatego, że kiedyś nie robiło się nagongi ze słowami molestowanie, pedofilia czy usiłowaniu” czegokolwiek w tytyle, o rewolucji seksualnej juz nie wspomnę. Problem był i stale istnieje, ale czy łajno należy „obtaczać” w kolorową panierkę, tylko by ładnie wyglądało i dobrze wybrzmiewało? Dodatkowo nie można już popatrzeć dłużej na sekretarkę lub dziewczynę z marketingu czy kadr, gdyż na dzień dobry można się spodziewać „sprzedaży liścia w twarz” lub procesu w sądzie. To jest Chore! Jakby w moim zamyśle było codzienne molestowanie sekretarki tudzież innej dziewczyny z pracy.
  • Lans zaczyna być sztuką zachowania, seks zapłatą, a przemoc pokazem siły i wyższości. Nastoletnie „Galerianki” proponują seks się za ‘kasę’, aby zarobić na modne ubrania. Niektóre studentki wyższych uczelni nie są wcale gorsze. No w końcu na studia i ciuchy jakoś zarobić trzeba, a sex... sprzeda się zawsze.
  • Opór ludzi, ich oschłość i tzw. „wszystkomiwisizm”, budzą głęboki lęk, gdyż wiem, że jeśli Cię biją lub okradają lub nawet jak leżysz na ulicy, to jeśli jesteś w stanie – uciekaj! Doświadczenie uczy, że nikt Ci z pomocą nie przyjdzie. Mówi się, że siła drzemie w jedności, tylko kto się ma jednoczyć? Zobojętniały i podzielony naród! Nie ważne, że nawet grupa tzw. moherowych beretów jest silniejsza od każdego pojedynczego zbira czy polityka, którego można było by spacyfikować bez problemu. Niestety w prawie każdym przypadku, znieczulica ludzka osiąga coraz większe żniwo. Tłumaczymy się: no ale co ja tu mogę sam zrobić… A postaw się człowieku jeden z drugim, 20 osób nie wysłuchają, ale 2 milionów będą musieli.
  • Każdy kombinuje by zarobić jak najwięcej, nie patrząc na nic, wyzyskując cokolwiek i jak się da. Na przykład: pracodawcy, którym ciężko jest podnieś pensje pracownikom, a którzy nie rzadko pracują „po godzinach” lub w weekendy.
  • Polski majątek narodowy został większości sprzedany zagranicznym „inwestorom”, jak również wiele polskich firm. Mimo to nadal nie ma pieniędzy na rozwój. Nasz kraj istnieje tylko dlatego, że mamy tu jeszcze obcy kapitał, ale bez niego Polska gospodarczo jest na wykończeniu. Komuś na pewno na tym zależało.
  • Media doskonale kreują nasz świat, tworząc go na bazie strachu, wojny, terroryzmu i innych wyolbrzymień. Coś co nie było problemem, ale zostaje nagłośnione przez media, na pewno nim będzie. Nazwijmy to po ludzku, to tylko zwykłe nakręcanie spirali, dolewanie oliwy do ognia, podsycanie płomieni, robienie z igły widły itp. Przykład: Efekt cieplarniany. Problem w tym, że tak naprawdę nie dwutlenek węgla stanowi największy problem. Dlaczego nie myśli się o spalarniach śmieci, redukcji ścieków, realnemu recyklingowi, a nie tylko sortowaniu śmieci, korzystania z odnawialnych źródeł energii, tylko o nadmuchanym przez media balonie o globalnym ociepleniu i potrzebie jego redukowania.

Może zatrzymajmy się w tym momencie na tym co już opisałem. Można nadal wymieniać masę innych niepoukładanych rzeczy, ale chyba nie tędy droga. Możecie się z nimi zgodzić w całości, w części lub w ogóle, w końcu każdy ma prawo do własnego zdania.

Krótko podsumowując. Ludzie nieładnie mówiąc „schodzą na psy” i niestety to my jesteśmy uczestnikami tych wydarzeń, a z pewnością jesteśmy tego świadkami. Może należałoby w końcu to zmienić.

Smyku.pl
Smyku.pl

Ta strona wykorzystuje ciasteczka i podobne technologie. Są one mi potrzebne, aby strona mogła lepiej funkcjonować. Korzystając ze strony, zgadzasz się na ich gromadzenie i wykorzystywanie, zgodnie z ustawieniami w Twojej przeglądarce. Więcej o ciasteczkach możesz dowiedzieć się w dziale "Pomoc".

Zmień widoczność widżetów.

Ustawienia typu odtwarzacza

Ustaw w jaki sposób mają być odtwarzane utwory: